Wakacje upływają pod hasłem upałów i wypoczynku w domu jak i na wyjeździe, jednak firmy technologiczne nie zwalniają. Już teraz przygotowują nowinki technologiczne, które będą uśmiechać się do nas z półek sklepów. Sprawdźmy czym zaskoczą nas informacje ze świata Hardware.

 

Na sam początek Intel oraz ich nowe technologie. Wydajność. To hasło zawsze przychodzi na myśl kiedy chcesz wybrać sprzęt. Być może jest ono na samym szczycie priorytetów albo nawet w pierwszej dziesiątce powodów by kupić. Na evencie Architecture Day 2020  najbardziej niebieska firma IT ogłosiła, że wielkimi krokami zbliżają się do nas procesory Tiger Lake postawione na rdzeniach Willow Cove. Co to oznacza? Najprościej mówiąc jest to nowa technologia wykorzystania tranzystorów FinFET wraz z kondensatorami MIM. Oprócz zmniejszenia oporu, przyśpieszenia przepływu ładunku dostaniemy zwiększoną pojemność aż 5 razy wykorzystując tą samą przestrzeń. Jeżeli jesteś fanem wydajności to musisz poczekać do 2 września, bowiem wtedy Intel wyznaczył oficjalną premierę procesorów Tiger Lake. Krótki filmik -> tutaj.

Nadal zostajemy przy Intelu. Śledzący Twittera mogli znaleźć post użytkownika _rogame. Przekazuje on informację o planach na wykorzystanie standardu USB 4 czyli Ferrari wśród portów. Jak z każdym kolejnym numerkiem przy nazwie technologii gwarantują nam oczywiście większą szybkość przepływu danych. To co na obecną chwilę możemy wyszukać z serii plotek i informacji jest to, że USB może mieć 20 Gb/s przy dwudrożnym przepływie danych na kablu USB – C lub do 40 Gb/s na jednym zboczu sygnału przy przewodzie najnowszego typu. Możemy spekulować jakie urządzenia będą już wyposażone standardowo w nowe USB. Na ten moment możemy wyobrazić sobie piękny czas zgrywania zdjęć z wakacji w ekspresowym tempie przez nowy port.

Plotek ciąg dalszy. Co postanowiło zrobić Apple? - Prościej składać składane tablety. I znowu pomocny okazał się Twitter. Użytkownik komiya_kj podzielił się w poscie specyfikacją potencjalnego urządzenia, które będzie miało zaszczyt posiadania jabłka na tylnym panelu. Miałby to być składany iPad, na którego pokładzie znajdzie się procesor A16X a może nawet A17. A teraz czas na najciekawszą informację. Złożymy go przez wykorzystanie bezszwowego połączenia. Czyli możemy już powoli przygotowywać się na odejście zawiasów do lamusa. Z pozostałych informacji to panele microLED, kamerka, Touch ID. Na więcej informacji musimy niestety poczekać bo wdrożenie tej plotki w życie ma się odbyć dopiero w 2023 roku.

Teraz czas na Samunga. Co dostaniemy od koreańskiego potentata? Okazuje się, że są to nowe panele OLED od smartfonów. Stawiając kawę na ławę zostajemy zapewnieni o tym co najbardziej pożądamy obecnie. Duża oszczędność energii na jednym ładowaniu – pobór energii niższy o nawet 22%. Taki procent zwiększenia osiągów baterii może być bardzo pomocy. Wyobraźcie sobie, że teraz można dodać o 22% więcej: muzyki, przewijania mediów, szukania adresu w obcym mieście na ostatnich procentach baterii. Rozwiązanie to będzie trafiać do smartfonów wyższej półki cenowej.

 

Niebawem nowe techno-plotki.